WYKONUJEMY DARMOWE AUDYTY SPRAWDŹ
 

Wybory prezydenckie w mediach społecznościowych

2_tura_wyborownbspw_mediach_spolecznosciowych-485x2015W polskiej polityce gorąco jest już od dłuższego czasu, a temperaturę zdecydowanie podnosił wyścig o urząd prezydenta RP. Kandydaci walczyli o poparcie wykorzystując dostępne środki masowego przekazu, a w szczególności internet. W końcu w dzisiejszych czasach popularność w internecie może być miarą sukcesu – w tych wyborach bez wątpienia znaczącą rolę odegrały media społecznościowe. Który z kandydatów wykorzystał potencjał nowych mediów? Gdzie toczy się najwięcej dyskusji? Przyjrzyjmy się wynikom analizy NapoleonCat.

Na ten moment dane z ponad połowy komisji wyborczych wyraźnie wskazują na przewagę Andrzeja Dudy (poparcie 51,78%). Kandydat prowadzi także w mediach społecznościowych (całkowita suma internautów śledzących jego oficjalne profile wynosi 213,8 tys.) Z najnowszych analiz platformy NapoleonCat wynika, że między 10 a 21 maja Duda zyskał 76,3 tys. nowych fanów na Facebooku, Twitterze, YouTube i Instagramie, tym samym wyprzedzając Bronisława Komorowskiego, którego profile powiększyły się o 28,6 tys. nowych sympatyków. Facebook okazał się głównym kanałem komunikacyjnym – u obu kandydatów najwięcej fanów zgromadziło się właśnie na Facebookowych profilach.

Jeśli chodzi o zsumowane interakcje i aktywność fanów na poszczególnych profilach, to u Komorowskiego działo się zdecydowanie więcej – 749,4 tys. interakcji w stosunku do 464,4 tys. u Andrzeja Dudy. Na korzyść Dudy przemawiają natomiast zmiany na YouTube; zyskał dość imponującą liczbę nowych wyświetleń (809,5 tys.). Komorowski wyraźnie przoduje jeśli chodzi o najważniejsze klipy wyborcze kampanii i przy klipie „Pewnie nas nie znacie” zanotowano 616,7 tys. wyświetleń (klip ten nie znalazł się jednak na oficjalnym kanale obecnego prezydenta).

Infografika przygotowana przez NapoleonCat jest wynikiem analiz mediów społecznościowych i obrazuje wszelkie zmiany, które zaszły na oficjalnych kanałach kandydatów w internecie, z uwzględnieniem liczby śledzących. Dane dotyczą okresu 10-21 maja, a szczegółowe informacje znajdują się na stronie NapoleonCat.

25/05/2015
Jagoda Dynowska

Udostępnij:

Tagi:

x

ZAMÓW bezpłatną WYCENĘ

Filtr antyspamowy

Podanie imienia i nazwiska jest dobrowolne, natomiast podanie numeru telefonu i adresu e-mail jest niezbędne do obsługi zapytania. Państwa dane będą przetwarzane w celu obsługi wysłanego zapytania i tak długo, jak to konieczne do obsługi tego zapytania. Mają Państwo prawo do dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz przeniesienia danych. Wysłane zapytanie obsługiwane jest przez EACTIVE wiemy jak sp. z o.o. sp. k.

* Pole wymagane

#wiemyjak

Komentarze

*

*

*

Zasady komentowania

  1. Gdy dodajesz komentarz, pamiętaj, aby:
    1. Komentarze podpisywać imieniem i/lub nazwiskiem.
    2. W polu „witryna internetowa” umieszczać link tylko do strony głównej.
  2. Wszystkie komentarze są moderowane i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia lub edytowania wpisu/ komentarza, który:
    1. zawiera wulgaryzmy,
    2. obraża innych użytkowników,
    3. może być uznany za spam – lub ma charakter reklamowy,
    4. nie pasuje tematycznie do wpisu, nie zawiera treści merytorycznej,
    5. zawiera linki do stron, które naruszają prawo polskie.

 

  1. Piotr pisze:

    Ostatnio natrafiłem na ciekawy artykuł, iż cisza wyborcza w dobie internetu jest mrzonką i będzie w przyszłości łamana jeszcze bardziej zuchwale.
    Podobno Snapchat przeżył niezwykłą nawałnice.
    A Wy co o tym myślicie? Social Media zabiły cisze wyborczą?

  2. Jagoda Dynowska EACTIVE pisze:

    W tym przypadku należy sobie zadać pytanie, jakie działania na portalach społecznościowych są już złamaniem ciszy wyborczej. Okazuje się, że według PKW złamaniem prawa będzie np. opublikowanie na Facebooku zdjęcia kandydata, a nawet polubienie jego profilu. Jeśli pojedyncze lajki są przekroczeniem granicy, można przypuszczać, że cisza złamana była wielokrotnie. Na jednym z portali społecznościowych internauci próbując obejść ciszę posłużyli się skojarzeniami kulinarnymi porównując A. Dudę do budyniu, a B. Komorowskiego do bigosu – pod podanymi cenami tych produktów kryły się wyniki sondażowe 😉

Znajdź nas na Facebooku
Eactive - wiemy jak Lubię to