Wyszukiwanie głosowe a SEO

Pozycjonowanie / SEO

Do niedawna wydawanie poleceń głosowych komputerowi było zarezerwowane tylko dla filmów science-fiction, w których bohaterowie przemierzali kosmos, a jednostka centralna była ich jedynym towarzyszem. Firma Google postanowiła wcielić pomysły z sal kinowych w życie i udostępnia swoim użytkownikom wyszukiwanie głosowe. Wraz z jego rozwojem rozwojem, usługa ta staje się coraz bardziej istotna ze względu na SEO i może być znakiem nadchodzącej rewolucji. Z tego tekstu dowiesz się więcej na temat Voice Search SEO.

wyszukiwanie głosowe

Czym jest wyszukiwanie głosowe?

Jeżeli kiedykolwiek korzystałeś z wyszukiwarki w swoim telefonie, z całą pewnością natknąłeś się na ekran z napisem “Mów teraz”. Jest to narzędzie, któremu możesz dyktować swoje zapytanie. W ostatnim czasie firmy takie jak Google, Apple, Amazon rozwinęły tego typu usługi i udoskonalili technologię wyszukiwania głosowego. W ten właśnie sposób powstali asystenci tacy jak Alexa, Siri i Google Now. Czasy, gdy rejestrowały tylko Twój głos, bezpowrotnie minęły. Teraz rozumieją, co do nich mówisz.

Google Now przoduje

Najbardziej znanym asystentem głosowym jest ten udostępniony przez firmę Google. Wyszukiwanie głosowe Google Now jest przeznaczona tylko do użytkowników telefonów z systemem Android. Dzięki aplikacji możliwe jest bardzo precyzyjnie personalizowanie urządzenia. Aplikacja sama nastawi budzik, sprawdzi pogodę oraz trasę w nawigacji. Bez problemu może również wyszukać dla Ciebie w Internecie dane których aktualnie potrzebujesz. Jedynym warunkiem jest poprzedzenie komendy hasłem “OK Google”.

Jak popularne jest Voice Search?

Dla wszystkich niedowiarków powinna wystarczyć informacja, że w 2016 roku 20% wszystkich wyszukiwań Google stanowiły komendy głosowe. Ci, którzy bardzo często korzystają z usługi Google Now, zgodnie stwierdzają, że największymi zaletami takiego rozwiązania jest wygoda oraz możliwość korzystania z aplikacji podczas różnych zajęć. Usługa jest również stale udoskonalana, co z całą pewnością ma wpływ na popularność tego typu wyszukiwania. Użytkownicy napotykają na swojej drodze coraz mniej problemów, a te, które się pojawiają, są szybko eliminowane.

A co z SEO?

Specjaliści z Google już nie raz udowodnili, że przewidują nadchodzące trendy i starają się być zawsze krok przed nimi. Dokładnie tak było z wyszukiwaniem głosowym. Firma, czując że zbliża się przełom, wprowadziła algorytm Koliber, który w odróżnieniu od swoich poprzedników nie skupiał się na wyszukiwaniach typu “sklep Warszawa”. Koliber rozpoznaje złożone zapytania, dzięki czemu po jego wprowadzeniu w sieci zaczęły być popularne treści poradnikowe. Objawiło się to poprzez zalew wszelkiego rodzaju filmów, podcastów, artykułów oraz e-booków, które edukują użytkowników i pomagają rozwiązywać problemy. Tytuły tego typu materiałów to najczęściej pytania zadawane przez czytelników.

Wyszukiwanie głosowe przyczyniło się również do intensywnej pracy nad personalizacją wyników wyszukiwania na urządzeniach mobilnych. Podczas konferencji SMX West specjaliści z Google zaprezentowali działanie mechanizmu. Zadano wyszukiwarce pytanie “How High is Rigi?” Chodziło o wysokość szczytu w Alpach. Za pierwszym razem jednak, wyszukiwarka podawała w odpowiedzi wzrost sportowca Rickiego Erwinsa. Błąd wynikał z niezrozumienia ostatniego słowa. Przy drugim podejściu, przed skierowaniem zapytania, przejrzano kilka stron o Alpach. Dzięki wyświetleniom stron o tej tematyce przy pytaniu “How high is Rigi?” algorytm od razu wiedział, że chodzi o górę, a nie sportowca. Wszystko dzięki analizie poprzednich wyszukiwań. Tego typu mechanizm sprawia, że odpowiedzi na zadawane pytania są i będą coraz bardziej precyzyjne, co z pewnością będzie również miało wpływ na branżę SEO. Znaczenie “długiego ogona” powinno w najbliższym czasie znacznie wzrosnąć.

Dosyć ważna stała się również lokalizacja, z której jest wysyłane zapytanie. Wyszukiwarka Google na jej podstawie przefiltruje wyniki i pokaże tylko te, które mogą zainteresować użytkownika. Jest to szczególnie przydatne w kontekście wyszukiwania usług i firm.

Wyszukiwanie głosowe – co będzie następne?

Algorytmy zajmujące się rozpoznawaniem mowy i przekształcaniem jej w taki sposób, by komputer mógł ją zrozumieć to prosta droga do rozwoju sztucznej inteligencji. Aby jednak to było możliwe, konieczne jest znalezienie sposobu na ominięcie zawiłości poszczególnych języków. Najlepszym przykładem jest tłumacz Google. Czasami potrafi on przetłumaczyć zdanie w taki sposób, że nie bardzo wiadomo, o co chodzi. Inną barierą przed dynamicznym rozwojem voice search jest również brak pewnego rodzaju przyzwolenia społecznego na tego typu komunikację z komputerem. Jak pokazują statystyki, wyszukiwanie głosowe jest wykorzystywane tylko w zaciszu domowym lub w kręgu znajomych. Nikt kogo o to zapytano, nie przyznał się do wyszukiwania głosowego w miejscach publicznych. Na pewno wraz z rozwojem technologii ten swoistego rodzaju wstyd przed “rozmową” z komputerem zniknie, ale musi jeszcze minąć trochę czasu, zanim to się stanie.

#wiemyjak POZYCJONOWAĆ

POZNAJ OFERTĘ

Data dodania: 10/08/2017   Autor: Maciej Piwko

tagi:

x

ZAMÓW bezpłatną WYCENĘ

Filtr antyspamowy

* Pole wymagane

#wiemyjak

Komentarze

Dodaj komentarz

*

*

*

Zasady komentowania

  1. Gdy dodajesz komentarz, pamiętaj, aby:
    1. Komentarze podpisywać imieniem i/lub nazwiskiem.
    2. W polu „witryna internetowa” umieszczać link tylko do strony głównej.
  2. Wszystkie komentarze są moderowane i zastrzegamy sobie prawo do usunięcia lub edytowania wpisu/ komentarza, który:
    1. zawiera wulgaryzmy,
    2. obraża innych użytkowników,
    3. może być uznany za spam – lub ma charakter reklamowy,
    4. nie pasuje tematycznie do wpisu, nie zawiera treści merytorycznej,
    5. zawiera linki do stron, które naruszają prawo polskie.

 

  1. Szymon pisze:

    O długim ogonie staram się zawsze pamiętać :)

  2. Gość pisze:

    Myślę, że głównym powodem korzystania z funkcji wyszukiwania głosowego w zaciszu domowym zamiast miejsc publicznych jest nie tyle wstyd przed rozmową z komputerem, a bardziej chodzi o wstyd przed wyszukiwanymi hasłami. Widok osoby mówiącej do telefonu, np. rozmawiającej przez funkcję głośnomówiącą, jest już raczej powszechny, a przecież wyszukiwanie głosowe wygląda dokładnie w ten sam sposób, więc raczej nikt by się nie dziwił. Ludzie raczej po prostu nie chcą, aby wszyscy dookoła wiedzieli w jakich dziedzinach mają braki wiedzy lub czego szukają. I na całe szczęście, bo ja osobiście nie chciałbym słyszeć w autobusie, na przystanku, w parku czy w kolejce jak ktoś pyta Google: „kiedy wypadają imieniny Grażyny”, „czy skarpetki pasują do sandałów”, „co zrobić mężowi na kolację”, „boli mnie kolano, czy umrę” – wystarczą już rozmowy telefoniczne podczas których cały autobus poznaje życiorys i problemy niejednego ogniska domowego :).

    Swoją drogą, zauważyłem że nasi sąsiedzi zza zachodniej granicy podczas korzystania z komunikatorów coraz częściej nagrywają wiadomości zamiast przesyłać je w formie tekstowej. Można więc przypuszczać, że jeśli już to cały boom na wyszukiwanie głosowe zacznie się właśnie tam.

  3. Agata Strzębska EACTIVE pisze:

    Hej! Dzięki za komentarz:) Myślę, że Maciek – autor tekstu – pisząc o wstydzie przed rozmową z komputerem, miał dokładnie na myśli to, o czym piszecie. Osobiście popieram rozwój nowych rozwiązań takich jak wyszukiwanie głosowe, bo warto pamiętać, że oprócz konsekwencji takich jak wyszukiwanie w publicznym miejscu na głos haseł typu: „kiedy wypadają imieniny Grażyny”, może to być bardzo pomocna funkcja dla osób, które z różnych powodów, na przykład zdrowotnych, nie są w stanie skorzystać z tradycyjnej opcji wyszukiwania. Sądzę, że nawet jeśli wyszukiwanie głosowe będzie bardziej popularne, użytkownicy nie będą wykorzystywali go w sytuacjach, które mogłyby w publicznym miejscu ukazać ich w negatywnym świetle, na przykład z powodu braku podstawowej wiedzy. Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, kto zdradzi swój cały życiorys w autobusie czy w sklepie spożywczym zapyta na głos Google co ma zrobić na obiad;)

    PS Zmieniliśmy nazwę użytkownika na Gość ze względu na nasz regulamin komentowania. Podpisujcie się proszę imieniem na naszym blogu. Zdecydowanie przyjemniej odpisuje się na komentarz, wiedząc do kogo się zwracam:)

  4. Przemek pisze:

    Z tego co widzę na co dzień z wyszukania głowowego w wyszukiwarce chętniej korzystają osoby starsze, natomiast osoby młodsze bardziej wyszukiwanie głosowe wykorzystują w Google Maps

  5. Bart pisze:

    Na przykładzie tłumacza Google nie wróżę tej technologii wzrostu zainteresowania na rynku polskim w najbliższym czasie… Jeszcze długa droga, zanim algorytmy poznają się na naszym ą,ę i subtelnych różnicach, które w efekcie tworzą kolosalne nieporozumienia. Aczkolwiek potencjał jest jak najbardziej ogromny:)

Znajdź nas na Facebooku
Eactive - wiemy jak Lubię to